Many times I have seen people enjoying rides on this animal- both in a country and cities including the biggest city of Iceland- Reykjavik.
When I saw that this city has horse back trails, I came to the conclusion that Icelanders are crazy about their horses!
By the end of my trip I absolutely fell in love with them!
Every time we were stopping our car at the side of the road they came running to "say hello". They were very happy to see people and did not hesitate when I was trying to pet them. Yes, one was trying to bite my jacket once, but it was not painful or vicious at all.
They are short (52 to 56 inches, 132 to 142 cm) which is considered pony size but this breed has always being called a horse.
The longer coat and almost hair-styled mane give them so much charm!
I still didn't fully appreciated this horse until I rode it. I'm not a good horse back rider by any means, but this was the most responsive horse I have ever ridden! And unlike any horseback ride I had in my life it was not walking most of the time but only tölt and gallop ! Our guide said that there are like riding couches- and he was not lying by any means.
I could go on and on...but at the end I will never forget that day- me tölt and galloping towards the waterfalls with the biggest smile.... so yes, my kingdom for a horse!
Jedna z cech charakterystyczych dla krajobrzu Islandii jest..kon. I to nie byle jaki kon, a gatunek, ktory znany jest przede wszyskim w Islandii (I jedyny gatunek konia, ktory wystepuje na wyspie!)
Konik jest narodowa duma Islandii i wielu mieszkancow zajmuje sie jego hodowla. Wielu odpoczywa udajac sie na przejazdzke konno wyznaczonymi trasami- czy to w malych wioskach czy w wiekszych miastach, wlaczajac w to Reykjavik.
Dopiero kiedy zobaczylam trasy do jazdy konnej w centrum Reykjaviku zrozumialam ze jazda konna jest sportem narodowym!
Kiedy tylko zatrzymywalismy sie na poboczu cale stado przybiegalo aby sie przywitac!
Konie byly bardzo szczesliwe i kompletnie nie obawialy sie ludzi.
Raz zostalam delikatnie nadgryziona "w kurtke " ale to pewnie dlatego ze wygladam bardzo apetycznie ;-)
Konik islandzki jest dosc niski (132-142 cm) co uwazane jest za wzrost kuca, lecz rasa uzywa nazwy: kon ( w polskim funkcjonuja jako konik oraz kuc ).
Ich wspaniale grzywy wygladaja jakby wlasnie wyszly spod nozyczek i grzebienia znanego francuskiego fryzjera!
Jednak dopiero w pelni docenilam ten gatunek konia po przejazdzce! Zdecydowanie nie jestem dobrym jezdzcem, ale gdybym miala takiego rumaka to kto wie- moze nawet doszlabym do Olimpiady ;-)
Praktycznie cala jazda bya wypelniona galopem oraz specjalnym chodem- tölt.
Nasz przewodnik poinformowal nas, ze jazda na koniu islandzkim przypomina...siedzenie w fotelu. I musze mu przyznac racje- nigdy nie siedzialam na wygodniejszym zwierzaku (Wielblady byly zdecydowanie najmniej wygodne).
Ten dzien zapamietam jako jeden z najpiekniejszych w moim zyciu- ja galopujaca w strone pieknego wodospadu z wielkim usmiechem na twarzy wiec zdecydowanie moge powiedziec: krolestwo za konia!




























